Konferencje i publikacje

13.09.2013

(R)Ewolucja probiotyczna


(R)Ewolucja Probiotyczna w kurniku

            Naszą fermę prowadzimy od 1997 roku. Przez te kilkanaście lat zdążylismy przetestować wiele metod produkcyjnych i na bazie zdobytych doświadczeń, opracowaliśmy  własną metodę. Posiadamy siedem kurników o zdolności produkcyjnej 100 000 sztuk bojlerów kurzych w jednym cyklu, można więc ją zaliczyć do obiektów większych niż średnie. Taka koncentracja zwierząt na jednym terenie ma swoje pozytywne, ale i negatywne strony. Korzyścią jest niewątpliwie skala produkcji, a do negatywów należy zaliczyć przede wszystkim problemy związane z utrzymywaniem zdrowotności kurcząt oraz obciążenia środowiskowe, między innymi niezbyt przyjemne zapachy oraz wytwarzanie dużej ilości odpadów.

            Każdy hodowca wie, że środowisko, w którym odchowywane są kurczęta w produkcji skoncentrowanej jest całkowicie sztuczne, tworzone i kontrolowane przez człowieka, od miejsca bytowania z regulowanym dostępem do światła, powietrza i wody, aż po karmę. Staramy się w najlepszy sposób przygotować i prowadzić odchów brojlerów, jednakże szybkie tempo wzrostu, duża obsada na kurnikach, bardzo skoncentrowane pasze niosą ze sobą wiele zagrożeń. Największym wyzwaniem dla hodowcy jest utrzymanie względnie dobrej zdrowotności kurcząt przy jednoczesnym utrzymaniu niskiego spożycia paszy na jednostkę przyrostu. Biorąc pod uwagę skalę produkcji, to bardzo duże wyzwanie.

Gdy zaczęliśmy zajmować się chowem brojlerów panowało przekonanie, że aby dobrze odchować stado, należy uzyskać nad środowiskiem i zwierzętami absolutną kontrolę. Jak najlepiej to zrobić? Poprzez sterylizację otoczenia za pomocą środków dezynfekujących oraz „oczyszczenie” zwierząt za pomocą antybiotyków. Pomijamy w tym artykule kwestie skutków zdrowotnych tej terapii dla kurcząt, skupimy się przede wszystkim na efektach ubocznych tych działań dla ich otoczenia, czyli jakości środowiska oraz problemie obornika drobiowego.

Stosowane chemioterapeutyki nie pozostają bez wpływu na środowisko brojlerów. Zarówno dezynfekcja kurników jak i kał “oczyszczonych” kurcząt powodują, że skład mikroflory ściółki jest bardzo ubogi. Organizm kurczaka, od którego wymagamy szybkich przyrostów w mało naturalnym środowisku, jest narażony na wiele czynników stresogennych. Gdy połączymy to ze wzmożonym działaniem środkami chemicznymi, uzyskujemy bardzo niekorzystny skład mikroflory. Zubożona mikroflora przyczynia się w dużej mierze do namnażania chorobotwórczych mikroorganizmów, odpowiedzialnych nie tylko za choroby kurcząt, ale także za niekorzystny przebieg procesów zachodzących w ściółce. Bardzo częstym problemem z tym związanym są duże stężenia amoniaku i siarkowodoru w kurnikach. Są to gazy mające negatywny wpływ na stan zdrowia kurcząt oraz często są powodem niezadowolenia okolicznych mieszkańców. Jednak to nie jedyny kłopot, ponieważ pozostaje jeszcze problem z "pomiotem"czyli obornikiem drobiowym. Jego intensywny, przy tym niezbyt przyjemny zapach, stwarza duże ograniczenia w jego stosowaniu na polach w okolicach siedzib ludzkich, jak również przetwarzaniu w zakładach wytwarzających np. podłoże pieczarkowe.

            Chcąc wyeliminować problemy związane z niekorzystnymi zapachami, poszukiwaliśmy różnych rozwiązań. Tak zaczęła się nasza przygoda z probiotycznymi mikroorganizmami. Od samego początku stosujemy probiotyki w produkcji brojlerów, jednakże były to najczęściej pojedyncze szczepy, które poza funkcją zasiedlania przewodu pokarmowego, niczego w środowisku nie poprawiały. Prawdziwa rewolucja nastąpiła wraz z pojawieniem się w Polsce kompozycji pożytecznych mikroorganizmów Teruo Higi. Profesor Higa jest japońskim badaczem światowej sławy, prekursorem w dziedzinie zastosowania mikroorganizmów w rolnictwie. Jego podejście było i jest zupełnie nowatorskie. Polega ono na połączeniu wielu różnych mikroorganizmów zamiast selekcjonowania i izolowania pojedyńczych szczepów. Opracował on kompozycję wielu szczepów bakterii, promieniowców i grzybów, która została tak dopasowana, że działanie jednych organizmów wspomaga pozostałe. W skrócie działanie opracowanej przez niego mieszanki to konkurencyjne wypieranie patogenów (chorobotwórczej mikroflory), czyli tworzenie efektu „zajętego miejsca” oraz działanie wspierające odporność organizmu poprzez wytwarzanie substancji pożytecznych takich jak enzymy, kwasy organiczne oraz antyoksydanty. Zestaw wzajemnie uzupełniających się mikroorganizmów działa o wiele skuteczniej i w szerszym zakresie niż pojedyncze szczepy dzięki uzyskaniu efektu synergii.

            Na naszej fermie zastosowanie probiotyków polega najczęściej na zaszczepianiu obiektu i ściółki środkiem biologicznym zawierającym mikroorganizmy, za pomocą  zamgławiania lub opryskiwania. Proces ten nazywamy biologizacją. Na swoim przykładzie przekonaliśmy się, że zastosowanie probiotycznych mikroorganizmów zdecydowanie redukuje niekorzystny wpływ stosowania dużej ilości środków chemicznych. Wprowadzaliśmy mikroorganizmy probiotyczne w różnych dawkach i w różnych fazach cyklu produkcyjnego brojlerów, prowadząc jednocześnie stały monitoring zdrowia zwierząt, jakości środowiska oraz jakości obornika kurzego. Zmiany jakie zaszły w chowie po wprowadzeniu probiotycznych mikroorganizmów, spowodowały zdecydowaną poprawę jakości ściółki, polepszenie mikroklimatu panującego w kurniku i jego otoczeniu oraz bardzo korzystną zmianę stanu zdrowia kurcząt.

            Jednym z najistotniejszych elementów zastosowania mikroorganizmów jest zdominowanie środowiska odchowu kurcząt pozytywnymi mikroorganizmami. Zapewniając między innymi dopływ bakterii kwasu mlekowego, powodujemy korzystny przebieg procesów zachodzących w ściółce. Gdy procesy te przyjmą charakter fermentacji, a nie gnicia, powoduje to, że szkodliwe gazy nie są w ściółce wytwarzane. Jest to pierwsza rzecz jaką zauważymy po wprowadzeniu biologizacji. W Czechach opłaty środowiskowe, jakie uiszczać musi właściciel fermy z tytułu obciążeń środowiska, obliczane są na podstawie mierzalnych składowych, między innymi emisji amoniaku i siarkowodoru. Tam stosowanie mikroorganizmów probiotycznych prowadzi do bezpośrednich oszczędności z tytułu radykalnego zmniejszenia emisji tych gazów. U nas jeszcze opłata obliczana jest na podstawie wielkości produkcji, ale mamy nadzieję, że w przyszłości mierzony będzie wpływ działalności na środowisko i będziemy rozliczani z rzeczywistych emisji, co pozwoli zdyskontować pozytywne efekty naszych działań prośrodowiskowych. Eliminacja odorów w kurniku, wynikająca ze zmiany kierunku procesów zachodzących w ściółce, przekłada się również na poprawę jakości obornika.

Obornik kurzy jest jednym z najbogatszych źródeł makro i mikroelementów dla roślin. Pod względem zawartości składników odżywczych jest on najcenniejszym rodzajem obornika.

Jednak nie każdy chce go przyjmować ze względu na duże stężenie azotu mineralnego (rolnicy mówią potocznie o wypalaniu roślin) oraz problematyczny zapach. Dzięki prawidłowo przeprowadzonej biologizacji, z tego co zwykle jest traktowane jako odpad niebezpieczny, czyli obornika drobiowego, otrzymujemy nawóz organiczny, który bardzo dobrze nadaje się do zastosowania w uprawie roślin. Dzięki mikroorganizmom azot w oborniku przyjmuje formę azotu organicznego, który z jednej strony jest  przyswajalny przez rośliny, a przy tym nie powoduje efektu suszy fizjologicznej.

            Fermentacja obornika z mikroorganizmami przebiega ponadto o wiele szybciej, a przy tym w porządany dla rolnika sposób, ponieważ nie powoduje uwalniania do powietrza azotu ani siarki (amoniak, siarkowodór). Proces ten przebiega również w o wiele niższej temperaturze, przez co obornik nie ulega tzw. spalaniu, pozostawiając tym samym większą ilość węgla, który może przekształcać się w próchnicę. Dzięki mikroorganizmom obornik drobiowy staje się porównywalny z dobrej jakości, bogatym w azot kompostem.

Obornik kurzy (50% wilgotności)

2007

2008

2012

Azot ogólny

4,05 %

5,85 %

6,09 %

Tabela 2. Zawartość azotu w oborniku kurzym. Obornik niezbiologizowany – 2007, oraz zbiologizowany 2008 i 2012

Dzięki zastosowaniu pożytecznych mikroorganizmów uzyskaliśmy zupełnie nową jakość środowiska na fermie. Zastosowanie ich w kurniku wpływa korzystnie na przebieg procesów w ściółce, powodując eliminację emisji niekorzystnych gazów oraz poprawę jakości obornika kurzego. Wpływa to oczywiście korzystnie na warunki BHP na fermie oraz na postrzeganie fermy przez sąsiadów.

Jednakże poprawa warunków środowiska na fermie oraz zdecydowane poprawienie jakości obornika to tylko początek. Systematyczne stosowanie biologizacji i stała obserwacja zmian dzięki niej zachodzących pozwala wysnuć jeszcze wiele innych wniosków...

 

 

 

 

Rolhurt, Kazimierz Kosakowski

Raduszyn 4

62-095 Murowana Goślina

Wielkopolska

t: + 48 618 122 110

agrogreen.eu@gmail.com

NIP: 777 001 83 76

REGON: 630220194

PKO Bank Polski S.A.

Konto nr 53 1020 4027 0000 1002 0040 7361

Investmag - tworzenie stron internetowych